Wiercenie i montaż

Jak wiercić w wielkiej płycie, żeby nie trafić w przewód

Bloki z wielkiej płyty to spora część zabudowy w Tarnowskich Górach i okolicznych miastach - Radzionkowie, Bytomiu, Piekarach Śląskich. Wiercenie w takiej ścianie rządzi się innymi prawami niż w zwykłej cegle czy nowym budownictwie z regipsem. Płyta jest betonowa, zbrojona stalowymi prętami, a przewody elektryczne biegną w niej w sposób, który bywa zaskakujący, jeśli spodziewasz się prostych, pionowych tras.

Dlaczego wielka płyta wymaga innego podejścia niż zwykła ściana?

W wielkiej płycie instalacja elektryczna była często układana już na etapie produkcji elementu w fabryce domów, a nie później, na budowie. Oznacza to, że przewody nie zawsze biegną tam, gdzie intuicja podpowiada - czyli prosto w górę od gniazdka czy włącznika. Czasem prowadzone są ukośnie albo poziomo, żeby ominąć zbrojenie albo dojść do najwygodniejszego miejsca przelotu przez płytę.

Sam materiał jest też dużo twardszy niż cegła czy pustak - do wiercenia potrzeba wiertła do betonu i solidnej wiertarki udarowej, najlepiej z regulacją mocy, żeby nie szarpać zbyt agresywnie na starcie.

Gdzie zwykle biegną przewody w wielkiej płycie?

Klasyczna zasada, że przewody biegną pionowo lub poziomo od punktu elektrycznego, w wielkiej płycie sprawdza się tylko częściowo. Warto założyć, że w promieniu około 30-40 centymetrów od każdego gniazdka, włącznika i puszki instalacyjnej może przebiegać przewód - w dowolnym kierunku. Szczególną ostrożność warto zachować przy ścianach, gdzie po drugiej stronie znajduje się kuchnia albo łazienka - tam gęstość instalacji jest zwykle większa.

Bezpieczniejsze do wiercenia są zwykle środkowe partie dużych, pustych ścian, z dala od punktów elektrycznych - ale i tam zdarzają się wyjątki, więc ostrożność warto zachować zawsze.

Czy detektor przewodów zawsze wystarczy?

Detektor przewodów to podstawowe narzędzie przed każdym wierceniem, ale trzeba znać jego ograniczenia. Tańsze modele wykrywają głównie przewody pod napięciem i to na niewielkiej głębokości - grubsza warstwa betonu w wielkiej płycie potrafi osłabić sygnał na tyle, że detektor nic nie pokaże, mimo że przewód tam jest. Lepsze detektory wykrywają też metal i zmiany gęstości materiału, co pomaga namierzyć zarówno przewody, jak i zbrojenie.

Dobra praktyka to sprawdzenie tego samego miejsca z kilku stron i przy różnych ustawieniach czułości, a nie poleganie na jednym szybkim przejściu detektorem. Zero sygnału nie zawsze oznacza całkowite bezpieczeństwo, dlatego dodatkowo warto wiercić stopniowo i uważnie, a nie na pełnej mocy od pierwszego centymetra.

Co to jest zbrojenie i dlaczego blokuje wiertło?

Wielka płyta ma w środku siatkę albo pręty stalowe, które wzmacniają konstrukcję - to zbrojenie. Rozstaw prętów zależy od konkretnego elementu i technologii, w jakiej budynek powstał, więc nie da się z góry przewidzieć, gdzie dokładnie się znajdują. Kiedy wiertło trafi w pręt, poczujesz wyraźny opór, zmianę dźwięku wiercenia na bardziej metaliczny i praktycznie zerowy postęp, mimo że wiertarka pracuje na pełnej mocy.

Co zrobić, gdy wiertło trafi na pręt zbrojeniowy?

Pierwsza zasada - nie napieraj mocniej. Zbrojeniowego pręta nie da się po prostu przewiercić zwykłym wiertłem do betonu, a próby na siłę najczęściej kończą się tylko stępionym albo złamanym wiertłem. Jeśli w tym konkretnym miejscu koniecznie musi być mocowanie - na przykład bo tam ma być punkt na uchwyt do telewizora - można spróbować delikatnie przesunąć otwór o kilka milimetrów w bok, czasem to wystarczy, żeby ominąć pręt.

Do samego pręta nie da się dowiercić specjalnym wiertłem z węglikiem spiekanym do stali, ale w warunkach domowych to rzadko ma sens - zwykle prościej i szybciej jest zmienić punkt mocowania.

Kiedy lepiej odpuścić i przewiercić 20 centymetrów obok?

Jeśli po dwóch, trzech próbach w okolicy tego samego miejsca konsekwentnie trafiasz na opór, to sygnał, żeby zmienić plan. Przesunięcie punktu mocowania o kilkanaście czy dwadzieścia centymetrów w bok jest zwykle szybsze i bezpieczniejsze niż upór przy jednym miejscu za wszelką cenę. Dotyczy to zarówno zbrojenia, jak i podejrzenia, że w pobliżu może biec przewód elektryczny, którego detektor nie wykrył ze stuprocentową pewnością.

W praktyce większość mocowań - karnisze, uchwyty do telewizora, półki - ma pewien margines tolerancji co do dokładnej pozycji, więc przesunięcie o kilkanaście centymetrów rzadko psuje efekt końcowy, a oszczędza nerwów i sprzętu.

Jakiego sprzętu potrzebujesz do wiercenia w wielkiej płycie?

Podstawą jest wiertarka udarowa z regulacją obrotów i mocy - bez udaru w twardym betonie właściwie się nie ruszysz. Do tego wiertła do betonu z końcówką z węglika spiekanego, najlepiej w kilku rozmiarach, bo mniejsze otwory pod kołki rozporowe wymagają innej średnicy niż większe pod uchwyty czy szyny. Warto mieć też zapasowe wiertło - w twardszych partiach płyty, zwłaszcza blisko zbrojenia, wiertła tępią się szybciej niż w cegle.

Detektor przewodów to osobny wydatek, ale jednorazowy i wielokrotnego użytku, więc jeśli planujesz więcej niż jeden otwór w mieszkaniu, zwykle się opłaca. Ochrona oczu i maska przeciwpyłowa nie są tu formalnością - pył betonowy z wielkiej płyty jest drobniejszy i bardziej uciążliwy niż z cegły czy gipsu.

Warto też zaopatrzyć się w odkurzacz z wężykiem albo asystenta trzymającego rurkę odsysającą pył bezpośrednio przy otworze - w twardym betonie wiercenie trwa dłużej niż w innych materiałach, więc pyłu powstaje więcej, a jego wdychanie przez dłuższy czas jest po prostu nieprzyjemne.

Kiedy warto zlecić to komuś z doświadczeniem?

Jeżeli wiercisz pierwszy raz w wielkiej płycie albo planujesz mocowanie w newralgicznym miejscu - blisko instalacji elektrycznej, w ścianie sąsiadującej z łazienką czy kuchnią - dobry detektor i spokojne, stopniowe podejście robią różnicę. Tego typu prace, razem z całym montażem, wykonuję na co dzień - więcej o zakresie znajdziesz na stronie z usługami, a jeśli wolisz po prostu zadzwonić i opisać sytuację, tu są wszystkie namiary. W razie wątpliwości co do konkretnego miejsca zawsze lepiej dopytać wcześniej, niż ryzykować przewiercony przewód.

Nie chce Ci się z tym bawić? Zadzwoń, przyjadę i zrobię.

Zadzwoń teraz Napisz do mnie

Zobacz też

Zadzwoń: 731 362 857