Poradniki

Przygotowanie mieszkania do zimy: co sprawdzić przed mrozami

Zima w mieszkaniu nie zaczyna się od pierwszego śniegu, tylko od pierwszej nocy, gdy temperatura spada poniżej zera. To wtedy wychodzą wszystkie zaniedbania z cieplejszych miesięcy: nieszczelne okno, zapowietrzony grzejnik, rura w nieogrzewanej piwnicy. Poniżej lista rzeczy, które warto sprawdzić wcześniej, z krótkim wyjaśnieniem, po co. Nie każdy punkt dotyczy każdego mieszkania, więc potraktuj to jak menu, nie jak obowiązek. Przejdź listę raz we wrześniu albo październiku, spokojnie, a nie przy pierwszym ostrzeżeniu o przymrozkach, kiedy na wszystko jest już mało czasu.

Okna i drzwi

  • Sprawdź uszczelki na obwodzie skrzydła. Jeśli guma jest twarda, popękana albo spłaszczona, przepuszcza ciepło. W oknach montowanych na tarnogórskich osiedlach na przełomie wieków uszczelki są już zwykle u kresu i to pierwsza rzecz do wymiany.
  • Przekręć okno na tryb zimowy. W większości okuć mimośrodowe rolki da się przestawić imbusem tak, by skrzydło mocniej dociskało do ramy. Latem warto poluzować z powrotem, żeby uszczelka odpoczęła.
  • Zrób test kartką. Zamknij kartkę papieru w oknie i pociągnij. Jeśli wychodzi bez oporu, docisk jest za słaby w tym miejscu.
  • Obejrzyj stare okna skrzynkowe w kamienicach. Tu nie chodzi o wymianę na siłę, tylko o przemycie, uszczelnienie przymyku i sprawdzenie, czy oba skrzydła domykają się równo.
  • Sprawdź próg drzwi wejściowych. W mieszkaniach od strony nieogrzewanej klatki zimny ciąg spod drzwi potrafi wychłodzić cały przedpokój.

Ogrzewanie i grzejniki

  • Odpowietrz grzejniki przed sezonem. Jeśli góra grzejnika jest chłodna, a dół ciepły, w środku jest powietrze. Kluczyk, naczynie, powolne spuszczanie do momentu, gdy poleci sama woda.
  • Rusz głowice termostatyczne. Po lecie trzpień pod głowicą często się zacina. Zdejmij głowicę i kilka razy wciśnij trzpień, żeby nie został zablokowany w jednej pozycji.
  • Sprawdź, czy za grzejnikami jest przestrzeń. Zabudowana wnęka, długie zasłony do podłogi albo mebel tuż przy grzejniku sprawiają, że ciepło nie krąży po pokoju.
  • W starych zasobach z grzejnikami żeliwnymi zwróć uwagę na zawory. Stare zawory grzybkowe bywają zapieczone i albo grzeją na maksa, albo wcale. Wymiana na termostatyczny to robota na jedną wizytę, ale przy spuszczonej wodzie z pionu.
  • Przy ogrzewaniu z pieca dwufunkcyjnego sprawdź ciśnienie na manometrze. Zbyt niskie, i instalacja nie rozgrzeje się równo na wyższych kondygnacjach.

Woda i instalacja

  • Zabezpiecz kran na balkonie albo w ogródku. Odetnij dopływ od środka i spuść wodę z odcinka na zewnątrz. Woda, która zamarznie w rurze, rozsadza ją bez ostrzeżenia.
  • Sprawdź rury w nieogrzewanej piwnicy i w pomieszczeniu gospodarczym. Odcinki przy ścianie zewnętrznej owiń otuliną. Dotyczy to zwłaszcza komórek lokatorskich w blokach.
  • Zlokalizuj główny zawór wody i upewnij się, że da się go zakręcić. Jeśli trafi rura, liczy się każda minuta, a zapieczonego zaworu nie ruszysz gołymi rękami.
  • Sprawdź syfon i rurę odpływową pralki, jeśli stoi w nieogrzewanej części. W blokach pralki w piwnicznych pomieszczeniach gospodarczych potrafią zamarznąć na resztkowej wodzie w wężu.
  • Przy piecu dwufunkcyjnym w kamienicy sprawdź, czy odpływ skroplin i rura spalinowa nie są narażone na zamarznięcie przy ścianie zewnętrznej. Zablokowany kondensat potrafi wyłączyć piec w nocy przy dużym mrozie.

Zapasy i drobiazgi, które warto mieć wcześniej

  • Kluczyk do odpowietrzania i zapasowa uszczelka do niego. Szukanie tego w grudniu, gdy grzejnik już nie grzeje, kończy się zimnym weekendem.
  • Otulina piankowa i taśma na kilka odcinków rur. Metr czy dwa w zapasie rozwiązuje większość mostków chłodu w piwnicy.
  • Uszczelka samoprzylepna do okna jako rozwiązanie na już, zanim wymienisz właściwą. To prowizorka na jeden sezon, nie na stałe.
  • Termometr okienny albo prosty czujnik wilgotności. Jeśli w pokoju wilgotność stale przekracza wartości, przy których pojawiają się skropliny, wiesz, że wentylacja nie nadąża i trzeba wietrzyć krócej a częściej.

Wentylacja i wilgoć

  • Przyłóż kartkę do kratki wentylacyjnej w kuchni i łazience. Powinna przywrzeć. Jeśli nie, kanał jest zapchany albo ciąg odwrócił się przy szczelnych oknach.
  • Nie zaklejaj nawiewników w oknach. Po wymianie okien na szczelne to one są jedynym stałym dopływem świeżego powietrza. Zaklejone, dostaniesz skropliny na szybach i grzyb w narożach.
  • Sprawdź narożniki ścian zewnętrznych, zwłaszcza za meblami. W wielkiej płycie mostki termiczne biegną po łączeniach prefabrykatów i to tam najpierw pojawiają się ciemne plamy.
  • Odsuń duże meble kilka centymetrów od zimnej ściany, żeby powietrze mogło za nimi krążyć.
  • Nie susz prania na grzejniku w małym pokoju bez wietrzenia. Zimą to najprostsza droga do wilgoci na oknach i pleśni na ościeżnicy, bo powietrze na mrozie i tak przyjmuje mniej pary.

Balkon, piwnica i części wspólne

  • Udrożnij odpływ z balkonu. Liście i piasek zebrane w kratce zamarzają w korek, a woda z topniejącego śniegu wchodzi pod drzwi balkonowe.
  • Sprawdź zamknięcie okienka piwnicznego. Otwarte okno piwniczne zimą to wychłodzone piony i wyższe rachunki dla całej klatki.
  • Zgłoś administracji niedomykające się drzwi na klatce. W blokach z lat siedemdziesiątych samozamykacze często są już do wymiany, a otwarta klatka to zimne ściany przy mieszkaniach od strony korytarza.

Czego nie robić na własną rękę

Nie ruszaj instalacji gazowej ani samego pieca. Przeglądu i regulacji palnika nie robi się domowym kluczem, to zadanie dla uprawnionego serwisanta i warto je zaplanować przed sezonem, nie w środku mrozów. Nie spuszczaj też wody z całego pionu centralnego ogrzewania, żeby wymienić swój grzejnik, bez uzgodnienia z administracją, bo zostawisz bez ogrzewania sąsiadów nad i pod sobą.

Nie rozgrzewaj też zamarzniętej rury otwartym ogniem ani opalarką przyłożoną w jednym miejscu. Gwałtowne podgrzanie zamkniętego, zalodzonego odcinka potrafi go rozerwać. Jeśli podejrzewasz lód w rurze, odetnij dopływ, otwórz najbliższy kran i ogrzewaj odcinek powoli, ciepłym powietrzem albo ręcznikiem nasączonym gorącą wodą, od strony kranu w głąb.

Resztę z tej listy spokojnie ogarniesz sam albo z pomocą przy pojedynczej wizycie. Jeśli chcesz przejść przez te punkty razem i od razu poprawić to, co wymaga narzędzi, zakres takich prac opisałem na stronie z usługami.

Nie chce Ci się z tym bawić? Zadzwoń, przyjadę i zrobię.

Zadzwoń teraz Napisz do mnie

Zobacz też

Zadzwoń: 665 934 212